Jestem z 4 października 1963 roku, spod znaku wagi, a ten zodiakalny stygmat narzuca dążenie do równowagi, bezstronności i sprawiedliwości. I taki, jak twierdzą moi bliscy, jestem.
Pracowity byłem i jestem od dziecka, przejąłem ją od rodziców, a nawyków nabytych w dzieciństwie trudno wyzbyć się w dorosłym życiu. Jestem też kosekwentny, mimo że inni twierdzą, że jestem uparty.
Nie wyobrażam sobie bezczynności. To musi być mocno stresujące. Nie przepadam też za blaskiem mediów, ale kampania wyborcza to taki czas, że trzeba się temu poddać.

