W poniedziałek odbyła się konferencja z udziałem posła na Sejm RP Zbigniewa Rynasiewicza, Ministra Skarbu Państwa Zdzisława Gawlika i Stanisława Nowaka, prezesa lotniska Rzeszów – Jasionka. Tematem były nowe połączenia lotnicze z rzeszowskiego lotniska oraz prywatyzacja Huty Stalowa Wola.
Minister Gawlik mówił o rozwoju spółki EuroLOT-u, który idzie w kierunku zapewnienia nowych połączeń, m. in. Rzeszów – Gdańsk. Zapewnił, że Skarb Państwa wspomoże spółkę poprzez dostarczenie samolotów. Jednak realizacja założeń związanych z nowymi połączenia będzie zależeć od zaangażowania i współpracy władz regionalnych. Został przywołany przykład portu lotniczego w Bydgoszczy, do rozwoju którego włączyły się okoliczne miasta. Tego typu współpraca - zdaniem Gawlika - mogłaby przynieść wymierne korzyści. Niemniej jednak dodał, że sytuacja Jasionki jest trudniejsza, ponieważ jest ona spółką stosunkowo młodą.
Dobre stosunki w współpracy Jasionki z EroLOT-em potwierdził Stanisław Nowak. Niemniej jednak określone połączenia będą zależeć od posiadanych typów samolotów, a to z kolej wiąże się z koniecznością finansowego wsparcia EuroLOT-u. Prezes rzeszowskiego lotniska poinformował, że są już prowadzone rozmowy w sprawie realizacji połączenia Wrocław – Rzeszów – Lwów. Planowane jest również połączenie Rzeszów – Paryż.
Natomiast Zbigniew Rynasiewicz podawał konkretne dane związane z inwestycjami. Poinformował, że pod koniec miesiąca zostanie podpisana umowa z firmą SKANSKA, na mocy której szkocka spółka podejmie się budowy wieży kontroli lotów. Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu 42 tygodni, a jej koszt wynosi 14,7 mln złotych. Do końca roku swój finał będzie mieć jeszcze kilka inwestycji - 27 czerwca odbędzie się otwarcie strażnicy, w lipcu nastąpi koniec realizacji planów związanych z płytą postojową, natomiast 31 grudnia zostanie otwarty terminal.
Nieco mniej optymistycznie przedstawiają się sprawy z Hutą Stalowa Wola. Jak poinformował Minister Gawlik, termin podpisania umowy z chińskim producentem maszyn budowlanych LiuGong został odłożony. Pierwotnie sfinalizowanie negocjacji miało nastąpić pod koniec czerwca, jednak teraz trudno jest mówić o konkretnym terminie. Przeszkodą jest brak porozumienia ze stroną społeczną, a bez tego prezes LiuGonga nie podpisze umowy. Zdzisław Gawlik przyznaje, że całej transakcji towarzyszy pewien stopień ryzyka. Wyraził jednak nadzieję na jej zrealizowanie ponieważ chińska spółka wydaje się być wyraźnie zdeterminowana do współpracy. Jednocześnie zaznaczył, że najtrudniejszy okres Huta ma już za sobą i wiele trzeba było przejść, by ją przez to przeprowadzić. Na pytanie jak przyszłość czeka Hutę Stalowa Wola w przypadku jej niesprywatyzowania odpowiadał, że przejdzie ona do Bumaru.

